wtorek, 14 lutego 2012

Cężka noga... / Mike

Noga nadal ciężka. Cały trening na zmęczeniu, nawet piękna pogoda jakoś nie wpłynęła pozytywnie na odczucia z treningu. Pozostało jedynie zagryź zęby i przemęczyć trening. Najważniejsze że wykonałem zaplanowane ćwiczenie.

Po krótkiej rozgrzewce wykonałem jedno ciągłe 80 minutowe powtórzenie S3. Tętno wyżej niż 2 strefa nie chciało skoczyć. Na koniec krótki rozjazd.

1:44:00

Hr avg 136, Hr max 152, dist +/- 40km, asc 65, kcal 1234, zmęczenie 8

P.S.
Przedstawiam Wam nowego stażystę w drużynie :)

PATTON:)

poniedziałek, 13 lutego 2012

Słabszy dzień... / Mike

Miało być wczoraj E2 ale to nie był mój dzień. Wszystko mnie bolało, nogi jak zabetonowane było mi zimno i ogólnie jakoś tak nie tak. Zrobiłem wiec E1. Jutro mam w planie S3 więc powinienem do niego przystąpić wypoczęty i zmotywowany.

Mimo wszystko warto się było ruszyć z domu, bo po drodze spotkałem stado kilkunastu  Danieli. Były parę metrów przede mną, musiałem się zatrzymać bo bym w nie wjechał! Cudowny widok, a najbardziej zdumiewające jest jak szybko znikają w czeluściach lasu. Parę sekund i nie można ich wyśledzić.

01:20:39

Hr avg 127, Hr max 143, dist +/-25km ( licznik nadal ze mną nie gada ), asc 45m, kcal 847, zmęczenie 7

niedziela, 12 lutego 2012

Dzień 45 / E2 - wytrzymałość / PIO_TREK

Podczas ostatniego treningu w tym tygodniu wykonałem ćwiczenie E2 podczas dwugodzinnej jazdy na rowerze spiningowym ...

Początek to standardowo 10 minut rozgrzewki w strefie 1 ( 112-138 ), a następnie zwiększenie obciążenia i jazda przez 100 minut w strefie 2 ( 139-151 ). Na koniec jeszcze 10 minutowy rozjazd w strefie ( 112-138 ).

W sumie pokonałem 60,00km w czasie 2h 00min 31sek ze średnią prędkością 30 km/h
HR śr. 145 , HR max. 154. Spalone kalorie; 1873 kcal , Przewyższenie; 45m :)
Temp. śr. w pomieszczeniu 17 st. C.

2 godzina jazda do Kiekrza i Moraska! / GABOR

Dziś po długie czas byłem na frajdowym trening na mój single speed rower w terenie. Frajda jest znacznie większa niż na treneżer lub po Poznańskich ulicach. Taki ilość śnieg jest super na jazda, rano zakładałem na przednie koło oponę z kolcami więc nie miałem problem z zakrętami.

To jest terenowy odcinek po Kiekrzu który był super twardy, idealny do jazda.
I to jest to samo miejsce 2 lata temu, kiedy jazda nie było możliwa.(30-40cm śnieg!) Od jutra mają być opady przez 4 dni, więc chyba będziemy mieli od nowa za dużo tego białego.:(

I na końcu dobrze sie bawiłem na Morasku, na każde najfajniejszy zjazd można było jechac dobrem tempem.

Jeście musze powiedzić że po 2 godzinach jazda nie miałem żadnich problem z palcami, choć na nogach miałem tylko letnie skarpetki i buty plus Pro Endure NPU+ ochroniarć. Na dłońach Pro rękawicki które fabrycne są do -5celsius, dziś miałem -6do -8C i całe czas miałem ciepłe palce. Chyba oni działają dobrze.

Był super trening dzięki słońecznie dnia!

sobota, 11 lutego 2012

Lasem do Obornik / Mike

Dzisiejszy trening z pewnością można nazwać treningiem wielu cech. Cały czas jechałem w 3 i 4 strefie robiąc wytrzymałość. Wykonałem również dwie serie po 10 sprintów technicznych. Sprinty wykonywałem co 3min. Pomiędzy seriami jechałem przez 20 minut w 3 strefie. Do tego doliczyć należy trening techniczny, jazda po śniegu dostarczyła wiele niespodzianek ukrytych pod białym puchem, na koniec uślizg na kostce brukowej na rynku w Szamotułach, założyłem kontre i wybalansowałem tułowiem co uratowało mnie od nadchodzącej gleby, nawet niezły drift z tego wyszedł:)

Dodatkowo wszystkie podjazdy pokonywałem na twardym przełożeniu i niskiej kadencji trenując w ten sposób siłę.

Pojawiła się również pierwsza kompensacja tego sezonu. Czułem się o wiele mocniejszy niż w trakcie poprzednich treningów.

To tyle jeżeli chodzi o trening. Teraz parę słów o samej jeździe.
Było przepięknie, świeży puszysty śnieg, słońce, brak wiatru i ciepło. Naprawdę było ciepło i przyjemnie. Krajobraz i gra światła i kolorów zapierała dech w piersiach. Chwilami jechałem po dziewiczym śniegu, widać było jedynie ślady zwierząt. Do tego widziałem lisa który wydawał się zaskoczony moją obecnością, tak jak bym nie pasował do otoczenie, zanim zerwał się do ucieczki zdążyłem się do niego zbliżyć na kilka metrów.
Taką zime to ja lubie:)


Takie treningi ładują niesamowicie baterie, fizycznie jestem zmęczony ale psychicznie… no właśnie… trudno to opisać. Siedzę i się śmieje sam do siebie:)
To były cudowne 2 godziny na rowerze!

01:56:27

Hr avg 154, Hr max 171, dist +/- 40km (licznik się obraził i nie mierzył), asc 70m, kcal 1653, zmęczenie 6

Dzień 44 / E2 - wytrzymałość interwałowo / PIO_TREK

Dzisiejszy trening wykonałem wyjątkowo przed telewizorem oglądając start Justyny Kowalczyk ...

W planie miałem ćwiczenie E2 wytrzymałość, które postanowiłem wykonać "interwałowo". Zacząłem jak zwykle od 10 minut rozgrzewki w strefie 1 ( 112-138 ), a następnie trzy serie interwału. Na każdą składało się;15 minut w strefie 2 ( 139-151 ), 10 minut w strefie 3 ( 152-158 ) i 5 minut w strefie 4 ( 159-169 ). Wchodząc do wyższej strefy zwiększałem także obciążenie. Cały trening zakończyłem powolnym "wystudzaniem", czyli jadąc kolejno 5 minut w strefie 3 ( 152-158 ), 5 minut w strefie 2 ( 138-151 ) i
10 minut w strefie 1 (112-138 ).

W sumie pokonałem 60,00km w czasie 2h 00min 08sek ze średnią prędkością 30 km/h
HR śr. 151 , HR max. 171. Spalone kalorie; 1992 kcal , Przewyższenie; 30m :)
Temp. śr. w pomieszczeniu 20 st. C.

czwartek, 9 lutego 2012

Bohaterowie są wśród nas... tuż, tuż obok / Mike

Tętno tego nie pokazywało ale jechałem dziś w strefie 5a. Nakładające się obciążenie treningowe miało pewnie istotny na to wpływ. A wszystko za sprawią pierwszego w tym sezonie treningu F1.

Wykonałem 6 czterominutowych powtórzeń z kadencją w okolicach 70-80 obrotów i na twardym ciężkim przełożeniu, po każdym powtórzeniu 6 minut regeneracji.

Niestety nocny opad śniegu pokrzyżował mi plany treningowe i dzisiejsze ćwiczenie musiałem wykonać na trenażerze. Pierwszy raz użyłem do tego roweru startowego ( po zamianie tylnie opony na slick-a ).



Trening krótszy niż w planie ale założone obciążeni i ćwiczenie wykonane w 100% :) Może i krótki ale teraz jak stukam paluchami w klawiaturę czuje nogi… Jutro dzień odpoczynku.

01:10:00

Hr avg 138, Hr max 168, cad avg 88, kcal 852, zmęczenie 7

P.S. Pio_Trek no pochwal się...

Dzień 43 / S4 - sprint techniczny / PIO_TREK

Kolejny trening za mną. tym razem wykonałem ćwiczenie S4 czyli sprinty techniczne. Choć za oknem zrobiło się trochę cieplej, to z kolei spadł śnieg który uniemożliwił wykonanie tego ćwiczenia na dworze. tak mi się przynajmniej wydaj e, ze mogłoby to być niebezpieczne :)

Trening zacząłem od 15 minutowej rozgrzewki w strefie 1 ( 112-138 ) po której przystąpiłem do wykonania ćwiczenia na które składało się z 9 serii sprintów. Każda seria to 10 sekund sprintu po którym "odpoczywałem" w zakresie stref 2 i 3 ( 139-158 ). Na koniec wykonałem jeszcze 15 minutowy rozjazd w strefie 1 (112-138 )

W sumie pokonałem 63,00km w czasie 2h 00min 09sek ze średnią prędkością 31,6 km/h
HR śr. 147 , HR max. 165. Spalone kalorie; 1919 kcal , Przewyższenie; 65m :)
Temp. śr. w pomieszczeniu 16 st. C.

Lud pracujący miast i wsi... / Mike

Parę stopni cieplej a różnica jak pomiędzy równikiem a biegunem południowym! Normalnie gorąco mi było:).

Wczoraj 2h E1 w przyjemnych warunkach, na początku wiatr trochę przeszkadzał ale większość treningu przy bezwietrznej pogodzie lub z wiatrem w plecy. Kręciłem spokojnie w 1 strefie regenerując się przed dzisiejszym treningiem.

Pod koniec treningu mijałem Pana wracającego z pracy. Musiał naprawdę ciężko pracować bo ledwo stał na nogach i rękoma próbował znaleźć podparcie w powietrzu, czerwona zniszczona twarz wskazywała że „pracuje” na świeżym powietrzu… Ale najlepsze jest to że wychodził z TARTAKU!!!!

Wieczorem odbyła się narada zarządu drużyny. Ustalono szereg zmian, mających na celu rozszerzenie i usprawnienie naszej działalności. Szczegóły już wkrótce:)

01:53:53

Hr avg 135, Hr max 156, dist 53km, spd avg 28km/h, asc 85m, kcal 1316, zmęczenie 1

środa, 8 lutego 2012

Dzień 42 / Witaj strefo 5a :) / PIO_TREK

Choć pogoda za oknem nadal nie sprzyja to trzeba trenować, i to coraz ciężej ! Dzisiaj w planie treningowym po raz pierwszy znalazło się ćwiczenie F1 - wytrzymałość na podjazdach. Jak zwykle przy takiej pogodzie, trening wykonałem na rowerze spinningowy, dlatego podjazdy były oszukane bo regulowane obciążeniem :)

Początek to 15 minut jazdy w strefie 1 ( 112-138 ), następnie 15 minut jazdy w strefie 2 ( 139-151 ) po czym przystąpiłem do treningu właściwego wykonując interwal składający się z sześciu serii ...

Pierwsza część każdej z serii to znaczne zwiększenie obciążenia i  4 minutowa jazda w strefach 4 i 5a
( 159-173 ). Zgodnie z definicją cały czas siedziałem na siodełku, a siła nacisku pochodziła z bioder. Następnie wykonywałem drugą część sefii czyli 6 minutowy rozjazd w strefie 1 ( 112-138 ).

Po męczących interwałach przystąpiłem do rozjazdu, który składał się z 15 minutowej jazdy w strefie 2
( 139-151 ) i kończącej trening 15 minutowej jazdy w strefie 1 ( 112-138 ).

Muszę przyznać że trening mimo że był trochę męczący, to sprawił mi wiele radości. W końcu mogłem się trochę skatować! Witaj strefo 5a :)

W pogodzie pojawia się światełko w tunelu, bo mrozy chyba trochę odpuszczają, więc może wkrótce przeproszę zimówkę :)

W sumie pokonałem 60,60km w czasie 2h 00min 06sek ze średnią prędkością 30,5 km/h
HR śr. 147 , HR max. 175. Spalone kalorie; 1922 kcal , Przewyższenie; 75m :)
Temp. śr. w pomieszczeniu 15 st. C.