W ramach regeneracji po dwóch "cięższych" treningach rowerowych, wybrałem się dzisiaj popołudniu z żoną Kasią na niedzielny spacer. Mimo że pogoda nie była zbyt sprzyjająca i co jakiś czas padał delikatny deszcz,
to spacerowało nam się bardzo przyjemnie :)
Ślad spaceru;
http://www.sports-tracker.com/#/workout/Piotrek19754/cshbrfdi4kj1j2b5
W sumie pokonaliśmy 12,30km w czasie 2h 01min 37sek ze średnią prędkością 6,06 km/h
Drużyna ambitnych amatorów zakręconych na punkcie rowerów i wszystkiego co z nimi związane.
niedziela, 8 stycznia 2012
sobota, 7 stycznia 2012
Objawienie Pańskie cd... / Mike
Pio_trek wszystko ładnie opisał wiec nie mam nic więcej do dodania. Tak jak napisał największą trudnością dzisiejszego treningu było utrzymanie się razem w drugiej strefie. Jak ja byłem w 1 to Piotr już pedałował w 3... Ale jakoś daliśmy rade.
Na koniec się rozpadało. Trening bardzo udany i przyjemny.
1:39:29
Hr avg 144, Hr max 160, dist 50km, spd avg 28.23km/h, asc 100m, kcal 1291, zmęczenie 3
Na koniec się rozpadało. Trening bardzo udany i przyjemny.
1:39:29
Hr avg 144, Hr max 160, dist 50km, spd avg 28.23km/h, asc 100m, kcal 1291, zmęczenie 3
Dzień 20 / Drugi z rzędu trening z Mike-m :) / PIO_TREK
Drugi raz z rzędu wybrałem się na wspólny trening z Mike-m, który wykonaliśmy na rowerach szosowych.
Po wczorajszym treningu na dzisiaj zaplanowaną mieliśmy E2 czyli budowę wytrzymałości w strefie 2 tętna.
Około 3 godziny wcześniej ...
"Mike spojrzał w niebo, określił kierunek wiatru i stwierdził; Pierwszą część treningu lepiej wykonać pod wiatr i dlatego w pierwszej części treningu pojedziemy w kierunku Kaźmierza ..."
Na trasę ruszyliśmy przed dwunastą. Najpierw 15 minut rozgrzewki a następnie jazda pod wiatr...
W założeniu mieliśmy jechać w drugiej strefie, dla mnie oznaczało to 139-152. Niestety to że Mike trzyma swoją drugą strefę, nie oznacza ze ja również jadę w drugiej strefie :) I dlatego moje tętno średnie do "nawrotu" czyli pierwszej części treningu wyniosło 156. Po nawrocie, przy jeździe z wiatrem powinno być niby lepiej, ale wtedy Mike "przyspieszył" i moje tętno średnie na tym odcinku wyniosło 165 :)
W drodze powrotnej za Kaźmierzem, minęła pełna godzina treningu właściwego, więc w założeniu rozpoczęliśmy rozjazd. I znowu powtórzyła się wcześniejsza sytuacja; To ze Mike trzyma swoja strefę "rozjazdu" nie oznacza że ja w tym czasie wykonuję rozjazd. Na odcinku od Kaźmierza do domu Mike-a moje średnie tętno wyniosło 154 :) a powinno mieścić się w strefie pierwszej czyli 112-138 :) Dlatego kiedy odprowadziłem Mike-a pod dom wykonałem rozjazd właściwy i pokrążyłem przez 15 minut po ulicach Szamotuł trzymając strefę pierwszą.
Ogólnie mimo że nie trzymałem dzisiaj założeń treningowych, i pewnie oberwie mi się przez to od
"Herr Sieg-a" to trening zaliczam do udanych, a nawet bardzo udanych :)
Jak zwykle nie obyło się bez ciekawych rozmów na różne tematy ...
Choć jadąc za plecami Mike-a i ciągle go goniąc, trudno prowadzić dyskusję. Zwłaszcza jadąc pod wiatr :) Ale o dziwo udało nam się znaleźć też takie chwile kiedy udało nam się porozmawiać.
Ślad treningu;
http://www.sports-tracker.com/#/workout/Piotrek19754/ajjsjgm3dk90i5qa
W sumie pokonałem 53,10km w czasie 1h 55min 56sek ze średnią prędkością 27,50 km/h
HR śr. 153 , HR max. 172. Spalone kalorie; 1937 kcal , Przewyższenie; 135m,
Kadencja śr.- brak czujnika! Temp. śr. 4 st. C.
Po wczorajszym treningu na dzisiaj zaplanowaną mieliśmy E2 czyli budowę wytrzymałości w strefie 2 tętna.
Około 3 godziny wcześniej ...
"Mike spojrzał w niebo, określił kierunek wiatru i stwierdził; Pierwszą część treningu lepiej wykonać pod wiatr i dlatego w pierwszej części treningu pojedziemy w kierunku Kaźmierza ..."
Na trasę ruszyliśmy przed dwunastą. Najpierw 15 minut rozgrzewki a następnie jazda pod wiatr...
W założeniu mieliśmy jechać w drugiej strefie, dla mnie oznaczało to 139-152. Niestety to że Mike trzyma swoją drugą strefę, nie oznacza ze ja również jadę w drugiej strefie :) I dlatego moje tętno średnie do "nawrotu" czyli pierwszej części treningu wyniosło 156. Po nawrocie, przy jeździe z wiatrem powinno być niby lepiej, ale wtedy Mike "przyspieszył" i moje tętno średnie na tym odcinku wyniosło 165 :)
W drodze powrotnej za Kaźmierzem, minęła pełna godzina treningu właściwego, więc w założeniu rozpoczęliśmy rozjazd. I znowu powtórzyła się wcześniejsza sytuacja; To ze Mike trzyma swoja strefę "rozjazdu" nie oznacza że ja w tym czasie wykonuję rozjazd. Na odcinku od Kaźmierza do domu Mike-a moje średnie tętno wyniosło 154 :) a powinno mieścić się w strefie pierwszej czyli 112-138 :) Dlatego kiedy odprowadziłem Mike-a pod dom wykonałem rozjazd właściwy i pokrążyłem przez 15 minut po ulicach Szamotuł trzymając strefę pierwszą.
Ogólnie mimo że nie trzymałem dzisiaj założeń treningowych, i pewnie oberwie mi się przez to od
"Herr Sieg-a" to trening zaliczam do udanych, a nawet bardzo udanych :)
Jak zwykle nie obyło się bez ciekawych rozmów na różne tematy ...
Choć jadąc za plecami Mike-a i ciągle go goniąc, trudno prowadzić dyskusję. Zwłaszcza jadąc pod wiatr :) Ale o dziwo udało nam się znaleźć też takie chwile kiedy udało nam się porozmawiać.
Ślad treningu;
http://www.sports-tracker.com/#/workout/Piotrek19754/ajjsjgm3dk90i5qa
W sumie pokonałem 53,10km w czasie 1h 55min 56sek ze średnią prędkością 27,50 km/h
HR śr. 153 , HR max. 172. Spalone kalorie; 1937 kcal , Przewyższenie; 135m,
Kadencja śr.- brak czujnika! Temp. śr. 4 st. C.
piątek, 6 stycznia 2012
Dzień 19 / W Święto Trzech Króli ... / PIO_TREK
Dzisiaj w Święto Objawienia Pańskiego zwane potocznie Świętem Trzech Króli wybrałem się na trening rowerem szosowym. Tak jak w nazwie święta było nas dzisiaj trzech "króli"; Mike, PIO_TREK i towarzyszący nam gościnnie, "Nowy Trener Koordynator" czyli "Herr Sieg" :)
Zgodnie z planem na dzisiaj zaplanowane miałem S1- przyspieszenia i S2 - izolowanie nogi.
Mike jako najlepszy na świecie znawca kierunków świata i obserwator pogody, zaproponował wykonanie treningu na trasie do Wronek. Stwierdził tez że korzystnym będzie wykonać jako pierwsze izolowanie nogi przy jeździe pod wiatr, a podczas powrotu z wiatrem wykonać przyspieszenia. Ja jako amator nie śmiałem protestować, tym bardziej że na w/w propozycje od razu przystał Herr Sieg.
Gdy już wszystko było ustalone ruszyliśmy i na początek wykonaliśmy 15 minutową rozgrzewkę. W ten sposób wyjechaliśmy za Szamotuły i rozpoczęliśmy trening właściwy czyli S2 - izolowanie nogi.
To ćwiczenie należy wykonać następująco: przez 30 sekund pedałowania tylko prawą nogą, następnie przez kolejne 30 sekund obiema nogami, potem 30 sekund lewą i ponownie 30 sekund obiema ...
W sumie wykonać należy w jednej serii po 3 powtórzenia na nogę prawą, 3 powtórzenia na nogę lewą i 6 powtórzeń pomiędzy na obie nogi. W sumie wychodzi 6 minut na jedną serię.
Niestety z powodu wyrobionych bloków i ciągle wypinających się butów, w moim przypadku wyglądało to troche inaczej. W czasie kiedy Mike wykonywał w/w ćwiczenie właściwie, ja wykonywałem cały czas izolowanie obu nóg. W sumie wyszły trzy serie po ok 6min 30 sek z takimi samymi przerwami pomiędzy ćwiczeniami.
Rozmawiając po drodze o strajku lekarzy, akcji protestacyjnej służb mundurowych i wypadku tramwajowym z odciętą ręką dojechaliśmy do Nowej Wsi przed Wronkami, gdzie zawróciliśmy ...
A propos protestu służb mundurowych ...
Popieram go w 100%. a Braciszka tylko wkręcałem że stoję murem za Premierem :)
Dotyczy on 300 złotowej podwyżki którą Premier obiecał tylko Policji o Wojsku, a służby mundurowe to jedno więc podwyżka powinna dotyczyć wszystkich, a nie tylko wybranych. Wyprzedzając twierdzenia czytających że jest kryzys i należy szukać oszczędności, napiszę że nie chodzi o "podwyżkę" jako taką, tylko o to by choć w części podnieść płace w służbach mundurowych, które od 2009 roku nie były podnoszone nawet o stopień inflacji więc 300zł "podwyżki" to kropla morzu potrzeb :(
Wracając jednak do opisu dzisiejszego treningu :) Tak jak wcześniej zaplanowaliśmy w drodze powrotnej wykonaliśmy ćwiczenie S1 czyli przyspieszenia.
W naszym przypadku wyglądało to dzisiaj tak ...
Co 3 min zwiększałem kadencje przez 30 sekund, tak by przez następne 30 sekund była to moja maksymalna możliwa do osiągnięcia kadencja i starałem się ją utrzymać do końca ćwiczenia, czyli do pełnej minuty Następnie odpoczywałem przez 2 minuty. W sumie 6 przyspieszeń. Na tętno i obciążenie nie zwracaliśmy uwagi, bo nie o to w tym ćwiczeniu chodzi.
Po ostatniej serii dotarliśmy na przedmieścia Szamotuł i rozpoczęliśmy rozjazd, który trwał w moim przypadku 32 minuty :) Po drodze odprowadziłem Braciszka z "Herr Sieg-em" pod jego dom, gdzie podziękowaliśmy sobie za wspólną jazdę i wbrew paskudnej pogodzie, za udany świąteczny trening.
P.S.
Niestety nie mogę napisać nic o spostrzeżeniach i uwagach trenera w trakcie dzisiejszego treningu, niech pozostanie to owiane nutką tajemnicy ...
Ślad treningu;
http://www.sports-tracker.com/#/workout/Piotrek19754/4cda32u6iuubd63r
W sumie pokonałem 41,50km w czasie 1h 43min 03sek ze średnią prędkością 24,20 km/h
HR śr. 149 , HR max. 183. Spalone kalorie; 1647 kcal , Przewyższenie; 60m :) ,
Kadencja śr.- brak czujnika! Temp. śr. 3 st. C.
Zgodnie z planem na dzisiaj zaplanowane miałem S1- przyspieszenia i S2 - izolowanie nogi.
Mike jako najlepszy na świecie znawca kierunków świata i obserwator pogody, zaproponował wykonanie treningu na trasie do Wronek. Stwierdził tez że korzystnym będzie wykonać jako pierwsze izolowanie nogi przy jeździe pod wiatr, a podczas powrotu z wiatrem wykonać przyspieszenia. Ja jako amator nie śmiałem protestować, tym bardziej że na w/w propozycje od razu przystał Herr Sieg.
Gdy już wszystko było ustalone ruszyliśmy i na początek wykonaliśmy 15 minutową rozgrzewkę. W ten sposób wyjechaliśmy za Szamotuły i rozpoczęliśmy trening właściwy czyli S2 - izolowanie nogi.
To ćwiczenie należy wykonać następująco: przez 30 sekund pedałowania tylko prawą nogą, następnie przez kolejne 30 sekund obiema nogami, potem 30 sekund lewą i ponownie 30 sekund obiema ...
W sumie wykonać należy w jednej serii po 3 powtórzenia na nogę prawą, 3 powtórzenia na nogę lewą i 6 powtórzeń pomiędzy na obie nogi. W sumie wychodzi 6 minut na jedną serię.
Niestety z powodu wyrobionych bloków i ciągle wypinających się butów, w moim przypadku wyglądało to troche inaczej. W czasie kiedy Mike wykonywał w/w ćwiczenie właściwie, ja wykonywałem cały czas izolowanie obu nóg. W sumie wyszły trzy serie po ok 6min 30 sek z takimi samymi przerwami pomiędzy ćwiczeniami.
Rozmawiając po drodze o strajku lekarzy, akcji protestacyjnej służb mundurowych i wypadku tramwajowym z odciętą ręką dojechaliśmy do Nowej Wsi przed Wronkami, gdzie zawróciliśmy ...
A propos protestu służb mundurowych ...
Popieram go w 100%. a Braciszka tylko wkręcałem że stoję murem za Premierem :)
Dotyczy on 300 złotowej podwyżki którą Premier obiecał tylko Policji o Wojsku, a służby mundurowe to jedno więc podwyżka powinna dotyczyć wszystkich, a nie tylko wybranych. Wyprzedzając twierdzenia czytających że jest kryzys i należy szukać oszczędności, napiszę że nie chodzi o "podwyżkę" jako taką, tylko o to by choć w części podnieść płace w służbach mundurowych, które od 2009 roku nie były podnoszone nawet o stopień inflacji więc 300zł "podwyżki" to kropla morzu potrzeb :(
Wracając jednak do opisu dzisiejszego treningu :) Tak jak wcześniej zaplanowaliśmy w drodze powrotnej wykonaliśmy ćwiczenie S1 czyli przyspieszenia.
W naszym przypadku wyglądało to dzisiaj tak ...
Co 3 min zwiększałem kadencje przez 30 sekund, tak by przez następne 30 sekund była to moja maksymalna możliwa do osiągnięcia kadencja i starałem się ją utrzymać do końca ćwiczenia, czyli do pełnej minuty Następnie odpoczywałem przez 2 minuty. W sumie 6 przyspieszeń. Na tętno i obciążenie nie zwracaliśmy uwagi, bo nie o to w tym ćwiczeniu chodzi.
Po ostatniej serii dotarliśmy na przedmieścia Szamotuł i rozpoczęliśmy rozjazd, który trwał w moim przypadku 32 minuty :) Po drodze odprowadziłem Braciszka z "Herr Sieg-em" pod jego dom, gdzie podziękowaliśmy sobie za wspólną jazdę i wbrew paskudnej pogodzie, za udany świąteczny trening.
P.S.
Niestety nie mogę napisać nic o spostrzeżeniach i uwagach trenera w trakcie dzisiejszego treningu, niech pozostanie to owiane nutką tajemnicy ...
Ślad treningu;
http://www.sports-tracker.com/#/workout/Piotrek19754/4cda32u6iuubd63r
W sumie pokonałem 41,50km w czasie 1h 43min 03sek ze średnią prędkością 24,20 km/h
HR śr. 149 , HR max. 183. Spalone kalorie; 1647 kcal , Przewyższenie; 60m :) ,
Kadencja śr.- brak czujnika! Temp. śr. 3 st. C.
Objawienie Pańskie / Mike
Dziś nastąpiło prawdziwe Objawienie Pańskie w postaci Pio_trka na rowerze na dworze!!!! Udało się Brata namówić na trening na szosie i to w nieciekawych warunkach pogodowych. Powiem wam że nikt nie prezentuje sią tak dostojnie ubrany na cebule jak Pio_trek.
W planie miałem E1 ( regeneracje ) ale skoro udało się braciszka z chaty wyciągnąć wykonałem jego trening. S1 i S2.
Na pierwszy ogień poszło S2: 3 x 30sec na każdą nogę z 6min odpoczynku pomiędzy seriami. Następnie nawrót wiatr w plecy i 6 x S1. Prędkości dochodziły do 50km/h a kadencja chyba w okolicach 160 ( nie mam licznika kadencji przy szosie ), a przynajmniej tak mi się wydaje:)
Na koniec rozjazd po naszej cudownie pustej tego dnia wsi i do domu.
A prawie bym zapomniał!!!
Oczywiście gadaliśmy o Dupie Maryni, ustaliliśmy że nie popieramy strajku lekarzy i kibicujemy rządowi w tej sprawie, że Pio_trek nie popiera strajku Strażaków ( cholerny ” Łamistrajk” ) bo podobno Tusk obiecał im służbowego Play-a dla każdego. Oraz że chwytanie obciętej przez tramwaj ręki jest podobne do chwytania kurczaka…
1:46:30
Hr avg 146, Hr max 187, dist 40km, spd avg 24.5km/h, asc 45, kcal 1377, zmęczenie 6
W planie miałem E1 ( regeneracje ) ale skoro udało się braciszka z chaty wyciągnąć wykonałem jego trening. S1 i S2.
Na pierwszy ogień poszło S2: 3 x 30sec na każdą nogę z 6min odpoczynku pomiędzy seriami. Następnie nawrót wiatr w plecy i 6 x S1. Prędkości dochodziły do 50km/h a kadencja chyba w okolicach 160 ( nie mam licznika kadencji przy szosie ), a przynajmniej tak mi się wydaje:)
Na koniec rozjazd po naszej cudownie pustej tego dnia wsi i do domu.
A prawie bym zapomniał!!!
Oczywiście gadaliśmy o Dupie Maryni, ustaliliśmy że nie popieramy strajku lekarzy i kibicujemy rządowi w tej sprawie, że Pio_trek nie popiera strajku Strażaków ( cholerny ” Łamistrajk” ) bo podobno Tusk obiecał im służbowego Play-a dla każdego. Oraz że chwytanie obciętej przez tramwaj ręki jest podobne do chwytania kurczaka…
1:46:30
Hr avg 146, Hr max 187, dist 40km, spd avg 24.5km/h, asc 45, kcal 1377, zmęczenie 6
środa, 4 stycznia 2012
Dzień 18 / Rano badania okresowe, a popołudniu E2 / PIO_TREK
Rano wykonałem badania okresowe w szpitalu MSWiA w Poznaniu. Na początek oddałem krew i mocz,
a później przyszła kolej na ... rentgen klatki piersiowej, EKG spoczynkowe, spirometria, laryngolog, neurolog, okulista. Na koniec odbiór wyników i wizyta u lekarza medycyny pracy w celu uzyskania zdolności do pracy. Ogólnie wszystko wyszło OK, oprócz cholesterolu, którego wartość wyniosła 232 mg/dL dla normy (100-200). Ale to pewnie efekt świąteczno-sylwestrowej "diety" :)
W drodze powrotnej z Poznania odwiedziłem hurtownie rowerową w Rokietnicy, gdzie kupiłem nowa pompkę i dwie dętki do "szosy". Nie udało się niestety kupić bloków w systemie look :(
Po powrocie do domu wykonałem kolejny trening na rowerze spinningowym zadany przez trenera ...
Zacząłem od 15 minutowej rozgrzewki, po której nastąpił trening właściwy czyli E2 - wytrzymałość ...
5 minut w strefie 2 ( 138-151 ), a następnie 5 minut w strefie 3 (152-158 ).
W sumie wykonałem 6 serii w każdej strefie czyli 12 powtórzeń, dzięki czemu wyszło 60 minut treningu.
Trening zakończyłem 15 minutowym rozjazdem w strefie 1.
W sumie pokonałem 47,90km w czasie 1h 30min 16sek ze średnią prędkością 31,80 km/h
HR śr. 143 , HR max. 162. Spalone kalorie; 1366 kcal , Przewyższenie; 25m :) ,
Kadencja śr.- awaria czujnika! Temp. śr. w pomieszczeniu. 18 st. C.
a później przyszła kolej na ... rentgen klatki piersiowej, EKG spoczynkowe, spirometria, laryngolog, neurolog, okulista. Na koniec odbiór wyników i wizyta u lekarza medycyny pracy w celu uzyskania zdolności do pracy. Ogólnie wszystko wyszło OK, oprócz cholesterolu, którego wartość wyniosła 232 mg/dL dla normy (100-200). Ale to pewnie efekt świąteczno-sylwestrowej "diety" :)
W drodze powrotnej z Poznania odwiedziłem hurtownie rowerową w Rokietnicy, gdzie kupiłem nowa pompkę i dwie dętki do "szosy". Nie udało się niestety kupić bloków w systemie look :(
Po powrocie do domu wykonałem kolejny trening na rowerze spinningowym zadany przez trenera ...
Zacząłem od 15 minutowej rozgrzewki, po której nastąpił trening właściwy czyli E2 - wytrzymałość ...
5 minut w strefie 2 ( 138-151 ), a następnie 5 minut w strefie 3 (152-158 ).
W sumie wykonałem 6 serii w każdej strefie czyli 12 powtórzeń, dzięki czemu wyszło 60 minut treningu.
Trening zakończyłem 15 minutowym rozjazdem w strefie 1.
W sumie pokonałem 47,90km w czasie 1h 30min 16sek ze średnią prędkością 31,80 km/h
HR śr. 143 , HR max. 162. Spalone kalorie; 1366 kcal , Przewyższenie; 25m :) ,
Kadencja śr.- awaria czujnika! Temp. śr. w pomieszczeniu. 18 st. C.
Wytrzymałość... / Mike
Dziś wytrzymałość w 2 i 3 strefie. Wiało jak jasna cholera, nogi coś nie bardzo chciały kręcić i w drugiej połowie treningu Polar coś ze świrował i pokazywał jakiś astronomiczne wartość, więc jechałem na czuja.
Ale trening wykonany i w sumie jestem zadowolony, mimo że nie mogłem utrzymać zadanych stref… jakoś tak dziwnie dziś organizm się zachowywał.
W sumie wykonałem 6 serii ( 5min strefa 2 i 5min strefa 3 ) E2.
1:31:20
Tętna nawet nie podaje… , dist 35km, asc 50, kcal 1483, zmęczenie 7.
Ślad GPS
http://www.sports-tracker.com/#/workout/michalwiktor/1c2bs99n06gl9dpt
Ale trening wykonany i w sumie jestem zadowolony, mimo że nie mogłem utrzymać zadanych stref… jakoś tak dziwnie dziś organizm się zachowywał.
W sumie wykonałem 6 serii ( 5min strefa 2 i 5min strefa 3 ) E2.
1:31:20
Tętna nawet nie podaje… , dist 35km, asc 50, kcal 1483, zmęczenie 7.
Ślad GPS
http://www.sports-tracker.com/#/workout/michalwiktor/1c2bs99n06gl9dpt
S1 i S2 z wiatrem w plecy i po zmroku / Mike
Na ostatnim treningu wykonałem ćwiczenia S1 i S2.
6 x S1 oraz 2 serie po 3 powtórzenia na każdą nogę S2. Jechałem na zimówce w całkowitych ciemnościach. Za to po raz pierwszy w tym sezonie na całej trasie wiatr był pomagający.
Było to moje drugie ćwiczenie S2 w tym okresie przygotowawczym i znacząco można było wyczuć poprawę techniki wykonywania samego ćwiczenia jak i siłę. Pedałowałem płynniej i na większej kadencji niż poprzednio. I o to chodzi, o to by się rozwijać:)
1:31:33
Hr avg 128, Hr max 217J, dist 35km, asc 85m, kcal 980, zmęczenie 3
Ślad GPS
http://www.sports-tracker.com/#/workout/michalwiktor/4lta9akdng629d89
6 x S1 oraz 2 serie po 3 powtórzenia na każdą nogę S2. Jechałem na zimówce w całkowitych ciemnościach. Za to po raz pierwszy w tym sezonie na całej trasie wiatr był pomagający.
Było to moje drugie ćwiczenie S2 w tym okresie przygotowawczym i znacząco można było wyczuć poprawę techniki wykonywania samego ćwiczenia jak i siłę. Pedałowałem płynniej i na większej kadencji niż poprzednio. I o to chodzi, o to by się rozwijać:)
1:31:33
Hr avg 128, Hr max 217J, dist 35km, asc 85m, kcal 980, zmęczenie 3
Ślad GPS
http://www.sports-tracker.com/#/workout/michalwiktor/4lta9akdng629d89
wtorek, 3 stycznia 2012
Dzień 17 / Pierwszy trening w roku apokalipsy :) / PIO_TREK
Pierwszy trening w Nowym Roku i kolejny trening na rowerze spiningowym. Tym razem pierwszy trening zadaniowy, rozpisany przez nowego "Trenera koordynatora" czyli S1 i S2 ...
Na początek 15 minut rozgrzewki, a następnie ...
5 x S1 / Przyspieszenia
Co 4 min zwiększałem kadencje tak by przez ostatnie 30 sec była to moja maksymalna do osiągnięcia kadencja i starałem się ją utrzymać do końca ćwiczenia. Następnie odpoczywałem przez 4 minuty. I tak 5 razy w sumie 5 przyspieszeń. Na tętno i obciążenie nie zwracałem uwagi, bo nie o to chodzi w tym ćwiczeniu, zresztą od początku treningu nie działał mi dzisiaj pulsometr. Dopiero później "odpalił" :)
Po pierwszej części 10 minutowy rozjazd, który przejechałem spokojnie na niskim tętnie, a po nim druga część i ...
2 x S2 / Izolowanie nogi
To ćwiczenie wykonywałem następująco: przez 30 sekund pedałowałem tylko prawą nogą, następnie przez kolejne 30 sekund obiema nogami, potem 30 sekund lewą i ponownie 30 sekund obiema ...
W sumie wykonałem w jednej serii po 3 powtórzenia na nogę prawą, 3 powtórzenia na nogę lewą i 6 powtórzeń na obie nogi. W sumie wyszło 6 minut na jedną serię.
Zgodnie z planem wykonałem dzisiaj dwie takie serie, a pomiędzy seriami odpoczywałem 6 minut w niskiej strefie tętna. Na rowerze spinningowym jest trochę łatwiej wykonać to ćwiczenie, więc jeżeli to konieczne obciążenie można dostosować tak by noga musiała „wymusić” przepchniecie martwego punktu.
Trudnością jest natomiast to, że przy rozpędzonym kole "zamachowym" ciężko zatrzymać nogi i trzeba zmieniać je w biegu lub spróbować wyhamować by wpiąć but w pedał :)
Po drugiej części treningu wykonałem 20 minutowy rozjazd w 1 strefie.
W sumie pokonałem 49,20km w czasie 1h 30min ze średnią prędkością 32,85 km/h
HR śr. 140 , HR max. 154. Spalone kalorie; 664 kcal , Przewyższenie; 25m :) ,
Kadencja śr.- awaria czujnika! Temp. śr. w pomieszczeniu. 19 st. C.
Dane pulsu i kalorii tylko z ostatnich 45 minut treningu :(
Na początek 15 minut rozgrzewki, a następnie ...
5 x S1 / Przyspieszenia
Co 4 min zwiększałem kadencje tak by przez ostatnie 30 sec była to moja maksymalna do osiągnięcia kadencja i starałem się ją utrzymać do końca ćwiczenia. Następnie odpoczywałem przez 4 minuty. I tak 5 razy w sumie 5 przyspieszeń. Na tętno i obciążenie nie zwracałem uwagi, bo nie o to chodzi w tym ćwiczeniu, zresztą od początku treningu nie działał mi dzisiaj pulsometr. Dopiero później "odpalił" :)
Po pierwszej części 10 minutowy rozjazd, który przejechałem spokojnie na niskim tętnie, a po nim druga część i ...
2 x S2 / Izolowanie nogi
To ćwiczenie wykonywałem następująco: przez 30 sekund pedałowałem tylko prawą nogą, następnie przez kolejne 30 sekund obiema nogami, potem 30 sekund lewą i ponownie 30 sekund obiema ...
W sumie wykonałem w jednej serii po 3 powtórzenia na nogę prawą, 3 powtórzenia na nogę lewą i 6 powtórzeń na obie nogi. W sumie wyszło 6 minut na jedną serię.
Zgodnie z planem wykonałem dzisiaj dwie takie serie, a pomiędzy seriami odpoczywałem 6 minut w niskiej strefie tętna. Na rowerze spinningowym jest trochę łatwiej wykonać to ćwiczenie, więc jeżeli to konieczne obciążenie można dostosować tak by noga musiała „wymusić” przepchniecie martwego punktu.
Trudnością jest natomiast to, że przy rozpędzonym kole "zamachowym" ciężko zatrzymać nogi i trzeba zmieniać je w biegu lub spróbować wyhamować by wpiąć but w pedał :)
Po drugiej części treningu wykonałem 20 minutowy rozjazd w 1 strefie.
W sumie pokonałem 49,20km w czasie 1h 30min ze średnią prędkością 32,85 km/h
HR śr. 140 , HR max. 154. Spalone kalorie; 664 kcal , Przewyższenie; 25m :) ,
Kadencja śr.- awaria czujnika! Temp. śr. w pomieszczeniu. 19 st. C.
Dane pulsu i kalorii tylko z ostatnich 45 minut treningu :(
Trenażer / Mike
Wczoraj ze względu na paskudną pogodę wykonałem godzinna jazdę regeneracyjną ( E1 ) na trenażerze.
I nadal tego nie lubie...
Mike
I nadal tego nie lubie...
Mike
Subskrybuj:
Posty (Atom)